Organizacja Młodzieżowa Nowej Lewicy - Łódź


Ludzie bezdomni – relacja z blokady 8 sierpnia 2008 roku w Sterdyniu
sierpień 9, 2008, 4:34 pm
Kategoria wpisu: działalność

W Sterdyniu Podlaskim (woj. mazowieckie) od dłuższego czasu trwa konflikt między tamtejszym wójtem Czesławem Zalewskim (PSL) i emerytowaną nauczycielką Marianną Jendą, która przez 40 lat uczyła w miejskiej szkole. Wynikiem konfliktu była wniesiona do sądu z powództwa wójta sprawa o eksmisję nauczycielki z zajmowanego mieszkania. Doszło do dwóch prób eksmisyjnych.

Pierwsza miała miejsce w 2006 roku kiedy sąd nakazał opuszczenie lokalu, z powodu zadłużenia ( 7000 zł) - narastającego przez kilka lat w okresie, gdy pani Marianny nie było stać na zapłacenie czynszu. Dług jednak był systematycznie spłacany, a niedługo po zapadnięciu wyroku sądowego, został spłacony całkowicie. Piotr Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej starał się nakłonić wójta do odstąpienia od eksmisji. Działacz PSL-u z początku tłumaczył, że nie może tego zrobić z przyczyn prawnych. Nie było to prawdą, gdyż sprawa dotyczyła zadłużenia, które zostało spłacone, a w takim wypadku wierzyciel może – co nie znaczy że musi - odstąpić od wykonania wyroku. Gdy ten argument upadł, wójt zaczął się tłumaczyć brakiem „mandatu społecznego”, co było jedynie wykrętem, ponieważ w tej sytuacji wystarczyło zebrać 200 podpisów (cała miejscowość ma około 800 mieszkańców) pod petycją w sprawie sprzeciwu eksmisji pani Marianny. Wójt – najzwyczajniej w świecie - nie chciał odpuścić od eksmisji z przyczyn – jak twierdzi sama nauczycielka – osobistych. Pani Jenda była szefową struktur Związku Nauczycielstwa Polskiego w Sterdyniu Podlaskim, gdzie sprzeciwiała się pomysłowi prywatyzacji szkoły, którego autorem był właśnie pan Zalewski. Nie chciała także wykupić na własność swojego mieszkania, ze względu na brak środków finansowych.

Gdy wyrok w sprawie eksmisji zapadł, wójt wystawił mieszkanie na licytację, ale jedynym oferentem była firma syna pani Marianny, która jednak z braku funduszy zapłaciła za mieszkanie 2 tygodnie po terminie.

Druga próba eksmisji miała miejsce 8 sierpnia 2008 roku..

Grupa około 30 aktywistów Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, Nowej Lewicy, Organizacji Młodzieżowej Nowej Lewicy i Młodych Socjalistów zjawiła się na miejscu o godzinie 8 rano nie chcąc dopuścić do wyrzucenia pani Marianny z mieszkania. Wkrótce potem zjawili się komornicy w asyście pracowników gminy oraz trzech funkcjonariuszy policji, którzy natychmiast po zapoznaniu się z sytuacją, wezwali jednostki prewencji. W czasie blokady przedstawiciele Kancelarii usiłowali przekonać przedstawicieli władz do odstąpienia od wykonania eksmisji z powodu niewystarczającej ilości funkcjonariuszy. Jednak władza nie ustępowała. Nie chciała także wysłuchać drugiej strony. Nie chcieli zaprzestać działań, nawet wtedy gdy syn pani Marianny, który niedawno miał zawał, zemdlał w swoim mieszkaniu i niezbędna była interwencja lekarza. W tej sytuacji aktywistom nie pozostało nic innego jak skontaktować się z przedstawicielami władz PSL, aby wpłynęły na decyzję wójta, który dla blokujących był nieosiągalny. Po dłuższym czasie na miejsce zdarzenia przybył pełnomocnik pana Zalewskiego i dowiedział się o tym, że informowaliśmy o całej sytuacji wyższych działaczy PSL-u. Poprosił Piotra Ikonowicza o rozmowę. Był to jedynie pretekst, gdyż policji zależało na tym aby oddzielić inicjatora blokady od pozostałej grupy blokujących wejście do budynku, którą należało „rozbić” w jak najszybszym czasie, zanim jeszcze zapadnie decyzja o zaprzestaniu działań eksmisyjnych. Ikonowicz zorientowawszy się w sytuacji usiłował wrócić na miejsce blokady, jednak został zatrzymany przez czterech policjantów, powalony na ziemię i zaniesiony do furgonetki. W tym momencie reszta funkcjonariuszy podeszła do protestujących i jeden z funkcjonariuszy nakazał rozejście się. Gdy Ci nie ustąpili, siły prewencyjne przystąpiły do usuwania ze schodów kolejnych członków blokady przy użyciu siły. Część z nich (w tym dwóch działaczy Organizacji Młodzieżowej Nowej Lewicy) wsadzono do wozów policyjnych. Wszystko wskazuje na to że zatrzymanie działaczy było nielegalne gdyż, według prawa, każde pozbawienie wolności obywatela przez policję łączy się z obowiązkiem spisania protokołu zatrzymania. Takie pismo było w trakcie powstawania, jednak szybko zniknęło w niewyjaśnionych okolicznościach, zaś protestujących natychmiast wypuszczono, bez podania nawet powodu dla którego zostali zatrzymani.

Wtedy było już jasne że jest po wszystkim. Podczas gdy aktywiści siedzieli w furgonetce, przez kraty widzieli jak dokonuje się eksmisji kobiety, która podczas 40 lat swojej nauczycielskiej pracy wykształciła dzieci wójta, dzieci policjantów którzy rozpędzili protestujących, niektórych spośród samych policjantów, jak i pozostałych mieszkańców Sterdynia, którzy biernie wszystkiemu się przyglądali, a na pytanie czemu nie przyłączyli się do blokady, odpowiadali „To nie moja sprawa”. W ich umysłach ciągle panuje przekonanie, że władzy nie można się przeciwstawiać, zupełnie tak jakby nie zauważyli że system się zmienił. Dla nich czas stanął w miejscu.

Ci sami, którzy blokowali eksmisję, później bezradnie przyglądali się jak kobieta przenoszona jest do nowego lokalu przy ulicy Nadrzecznej. Ten dom, który nie spełnia żadnych standardów socjalnych (brak wody, ogrzewania, niemalże sypiąca się drewniana konstrukcja), ma teraz stać się nowym i (jak powiedział jeden z policjantów, który brał udział w rozbijaniu blokady) lepszym miejscem zamieszkania kobiety, która tyle włożyła siły w edukację tamtejszej młodzieży. Ta rudera jest symbolem tego co czeka nauczycieli polskich, jeśli w naszym kraju nic się nie zmieni.

Od tej pory Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej planuje działania sądowe, które mają na celu przywrócenie mieszkania lokatorce.



Blokada Eksmisji w Mińsku Mazowieckim
lipiec 24, 2008, 12:13 pm
Kategoria wpisu: działalność

W środę 23 lipca w Mińsku Mazowieckim pod Warszawą, miało dojść do eksmisji   Bogdana Wociala, wraz z rodziną do baraków. Powodem są zaległości czynszowe, które powstały w okresie gdy Pan Wociala był bezrobotny z powodu choroby – wówczas jedyną pracującą osobą była jego małżonka, która miała na utrzymaniu chorego męża i dwójkę nieletnich wówczas dzieci, a w sytuacji gdy trzeba wyżywić rodzinę sprawa czynszu schodzi na dalszy plan, w końcu ludzie nie są napędzani na wodór. Na chwilę obecną wszyscy pracują i sumiennie spłacają zadłużenie. Co zaś się tyczy baraków przy ulicy Warszawskiej w Mińsku Mazowieckim, do których mają się przenieść państwo Wociala, to są to obiekty powstałe zaraz po wojnie, które pełniły wówczas rolę magazynów wojskowych. Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej zleciła architektowi Andrzejowi Sieradzkiemu, przeprowadzenie ekspertyzy z której wynika że owe „lokale zastępcze” nie nadają się do zdefiniowania jako lokale mieszkalne, gdyż uległy one całkowitej amortyzacji i nadają się jedynie do rozbiórki – chociaż szczury które tam można spotkać, z całą pewnością myślą inaczej. Mimo to wiele rodzin w Mińsku jest zmuszonych żyć wraz z gryzoniami, które do reszty wyżerają dyktę.

O godzinie 8:00 grupa 40 aktywistów Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, Nowej Lewicy, Organizacji Młodzieżowej Nowej Lewicy oraz Młodych Socjalistów, do których dołączyli sąsiedzi eksmitowanej rodziny, usiadło na schodach blokując dostęp do mieszkania państwa Wociala. Niedługo potem, w towarzystwie dwóch policjantów, zjawił się komornik – główny anty-bohater Mińska Mazowieckiego ostatnich miesięcy – Mirosław Dziedzic. Ten sam człowiek, 22 kwietnia z zimną krwią - pomimo usilnych protestów obecnego na miejscu lekarza - dokonał „eksmisji na śmierć” konającego na raka Mirosława Raźniaka, który zmarł następnego dnia w szpitalu. Ze względu na stan fizyczny chorego jedynym sposobem wyniesienia go z mieszkania, było przywiązanie jego ciała do krzesła. Czynność ta została wykonana na polecenie komornika, który wcześniej skonsultował się z urzędnikiem Wojskowej Agencji Mieszkaniowej Tomaszem Szymaniukiem.

Mirosław Dziedzic jest także pozwanym w sprawie wniesionej do sądu przez zlicytowaną przez niego w nieuczciwy sposób członkinię Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Komornik wbrew prawu zlicytował dom będący jedynym miejscem zamieszkania pani Ewy i jej dzieci po cenie sprzed roku, która w międzyczasie wzrosła o ponad 100%. W ten sposób ktoś się wzbogacił, pani Ewa straciła dach nad głową, a wierzyciel nie został zaspokojony nawet w niewielkim stopniu, mimo że wartość zadłużenia była niższa, niż kwota uzyskana ze sprzedaży domu.

Towarzyszący komornikowi funkcjonariusze policji zapoznawszy się z sytuacją na miejscu eksmisji, wezwali siły prewencyjne oraz komendanta – razem było ponad dziesięciu przedstawicieli służb porządkowych - jednak do użycia siły wobec protestujących nie doszło, a skończyło się jedynie na spisaniu danych osobowych wszystkich protestujących.

Jednym z uczestników blokady była ciężarna matka z dwójką dzieci, która z powodu braku dachu nad głową, zmuszona jest mieszkać na ulicy. Wcześniej kobieta została wyrzucona z domu przez swojego konkubenta. Następnie zgłosiła się po pomoc do Caritas-u skąd ponownie została wyrzucona na ulicę wraz z dziećmi. Jako przyczynę takiego postępowania, podano wiek dzieci. W tej sytuacji zdesperowana matka włamała się do jednego z lokali w barakach, gdzie nocowała wraz z dziećmi na podłodze. Tam jednak natychmiast wymieniono zamki zamykając dostęp do pozostawionych przez nią osobistych rzeczy. Podczas blokady Mirosław Dziedzic próbował ją zastraszyć i groził sądem rodzinnym.

Podczas gdy aktywiści blokowali schody, przed blokiem trwały rozmowy na temat ewentualnego odstąpienia od wykonania. Ostatecznie do eksmisji nie doszło, mimo że komornik nie chciał od jej przeprowadzenia odstąpić. Policja poinformowała jednak pana Dziedzica, przedstawicieli Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i blokujących, że nie podejmie interwencji, bowiem zgromadzone na miejscu siły nie są wystarczające do usunięcia obecnej na blokadzie liczby osób.

Po zablokowanej eksmisji wszyscy udali się do urzędu miasta w Mińsku Mazowieckim na spotkanie z obecnym w urzędzie zastępcą burmistrza – sam burmistrz jest na wakacjach. Podczas mediacji prowadzonych przez Piotra Ikonowicza doszło do porozumienia w sprawie zadłużenia Bogdana Wociala. Zastępca burmistrza zgodził na rozłożenie długu na raty i obiecał wycofanie decyzji o eksmisji. Pozytywnie została także załatwiona sprawa mieszkającej na ulicy wspomnianej już wcześniej kobiety z dwójką dzieci. Zastępca burmistrza oświadczył, że skoro miasto płaci za pobyt skierowanych do Caritasu kobiet, to placówka nie może odmówić przyjęcia mieszkanki Mińska Mazowieckiego, gdy ta znalazła się w sytuacji, w której udzielenie tego rodzaju pomocy jest niezbędne.



Akcja przeciwko TESCO w Łodzi
lipiec 2, 2008, 1:05 pm
Kategoria wpisu: działalność

Organizacja Młodzieżowa Nowej Lewicy w Łodzi przeprowadziła akcję plakatową przeciwko wyzyskowi w Tesco. Tym samym namawiamy wszystkich do przyłączenia się na rzecz bojkotu.

TESCO Łódź-Widzew



Blokada eksmisji w Mińsku Mazowieckim
lipiec 1, 2008, 11:14 przed południem
Kategoria wpisu: działalność

30 czerwca 2008 w Mińsku Mazowieckim przy ul. Błonie 7/17 odbyła się blokada eksmisji pani Iwony Bartoszuk, działaczki ruchu lokatorskiego, która była świadkiem i próbowała zapobiec eksmisji człowieka konającego na raka. Eksmitowany pan Raźniak zmarł nazajutrz po eksmisji.

W blokadzie brali udział przedstawiciele Nowej Lewicy, Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, Organizacji Młodzieżowej Nowej Lewicy z Łodzi i Warszawy, oraz działacz związkowy z Zielonej Góry, Młodzi Socjaliści, Piotr Krzyżaniak, który został zwolniony z pracy w Auchan, za założenie komórki związku zawodowego Inicjatywy Pracowniczej w hipermarkecie, oraz sąsiedzi pani Iwony - za co serdecznie dziękujemy.

Pomimo zapewnień Wojskowej Agencji Mieszkaniowej o odstąpieniu od eksmisji, o godzinie 10:30 zjawił się komornik, który jednak ograniczył się do obserwowania grupy protestujących, którzy znajdowali się przed blokiem. Nie mając odwagi podejść, usiłował ominąć blokujących - jedna z lokatorek, podsłuchała rozmowę komornika, który przyznał że wszedł do innej klatki dla zmyłki bo boi się podejść.

Sprawę załatwiono po godzinie 13, dzięki rozmowie z pracownikami Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, którzy zamiast przyjść do blokujących, umówili się z nimi przy parkingu w centrum Mińska Mazowieckiego. Dostarczono im odpowiednie papiery zaświadczające o zapłaceniu czynszu. Orzekli oni - przy kamerach - że eksmisji nie będzie.



OBYWATELE !! BOJKOTUJCIE TESCO !!
czerwiec 28, 2008, 9:46 przed południem
Kategoria wpisu: Wiadomości i ogłoszenia

Plakat

Pracownicy TESCO organizujcie się !! Obywatele bojkotujcie TESCO !!



Pracownica Tesco podcięła sobie żyły na terenie sklepu
czerwiec 28, 2008, 9:41 przed południem
Kategoria wpisu: Wiadomości i ogłoszenia

Horror w łódzkim hipermarkecie Tesco. Poniżana przez swoich szefów pracownica sklepu Anna M. nie wytrzymała tej presji. Załamana psychicznie nieludzkim wyzyskiem kobieta schowała się za półkami z towarem i podcięła sobie żyły. Wolała umrzeć, niż znosić codzienne upokorzenia i wyzysk. Na szczęście została w porę odratowana.

Anna M. to drobna, samotna kobieta z potężnym bagażem doświadczeń. Od czasu, gdy jej rodzice umarli, została sama. Gdy dwa lata temu przyjęto ją do pracy w hipermarkecie Tesco w domu handlowym Galeria Łódzka, myślała, że złapała Pana Boga za nogi.

Biedna jestem jak mysz kościelna. Potrzebowałam pieniędzy na utrzymanie. Nie dostawałam wiele - ledwie nieco ponad 800 złotych miesięcznie, ale dla mnie każda złotówka się liczy - opowiada.

Pracowała w dziale chemicznym. Przerzucała ciężkie towary z półki na półkę, zmieniała wystrój sklepu, przenosiła nawet regały, jeżeli szef zarządził przebudowę. I była na każde zawołanie swojej przełożonej, która zlecała jej dodatkową pracę po godzinach. Oczywiście, za harówkę w nadgodzinach nie dostawała ani grosza.

Bałam się jednak sprzeciwić, bo bardzo zależało mi na tej pracy. I moi szefowie zaczęli to wykorzystywać - opowiada nieszczęsna kobieta. Tak zaczęło się jej piekło. Codzienne docinki szefów, kąśliwe uwagi, straszenie zwolnieniem, presja i coraz większe wymagania. W czwartek pani Ania po pracy szykowała się już domu. Zadowolona, że ma już za sobą kolejny dzień koszmaru. Nagle usłyszała słowa swojej szefowej, Danuty P.: Przerzuć jeszcze ten towar na tamte regały. To zdanie wystarczyło, żeby w kobiecie coś się złamało.

Nie chcę już żyć. Nie chcę już pracować w takich warunkach - wyszeptała i podcięła sobie żyły. Na szczęście ktoś z pracowników zauważył krwawiącą koleżankę i wezwał pogotowie. Lekarzom udało się uratować jej życie.

źródło: Link



Demonstracja przeciwko zmianom w Kodeksie Pracy
czerwiec 20, 2008, 9:47 pm
Kategoria wpisu: działalność

Dnia 20 Czerwca w Warszawie odbyła się demonstracja przeciwko zmianom w Kodeksie Pracy, w której udział wzięli przedstawiciele grup związkowych, robotników, lokatorów, anarchiści oraz wspólny blok Nowej Lewicy, Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej oraz Łódzkiej i Warszawskiej Organizacji Młodzieżowej NL.

Pochód rozpoczął się tradycyjnie spod Pałacu Kultury i Nauki, skąd organizacje dotarły - po kolei - pod Ministerstwo Gospodarki, Sejm i Kancelarię Rady Ministrów, a wraz z marszem po ulicach miasta rozchodziły się hasła wykrzykiwane przez prawie tysiąc ludzkich gardeł.

„Mieszkanie Prawem, nie towarem”

„Obronimy Kodeks Pracy”

„Tusk do roboty, za tysiąc złotych”

„Nasze prawo, Prawo Pracy”

“Kontenery dla Gronkiewicz, mieszkania lokatorom”

Relacje: gazeta.pl
Zdjęcia: zdjęcia



Manifest Ideowy OM NL
maj 28, 2008, 8:35 pm
Kategoria wpisu: dokumenty

OM NL jest organizacją odwołującą się do poglądów radykalnie lewicowych: Marksizmu, Leninizmu, Trockizmu. Jednocześnie odcinamy się od oportunistycznych nurtów które wyłaniały się na różnych etapach rozwojowych międzynarodowych organizacji robotniczych. Stoimy ponad podziałami sekciarstwa tak często występującego na lewicy.

Opowiadamy się za powstaniem społeczeństwa bezklasowego na zasadzie „od każdego wedle możliwości, każdemu wedle potrzeb”. Jesteśmy za samorządnością pracowniczą, gdzie zakłady pracy będą administrować wybierane przez samych pracowników - Rady Robotnicze.

Zarys działania OM NL

Walczymy z wszelkimi przejawami ucisku człowieka, przez człowieka występującego w państwie burżuazyjnym:

-Z uciskiem narodowym.

Ucisk ten jest odczuwalny w różnych grupach etnicznych czy narodowych nie mających własnego państwa, które są prześladowane ze strony państwa na którego terytorium żyją.

Jesteśmy za prawem danego narodu do samookreślenia przez plebiscyty. Popieramy prawa każdego narodu do posługiwania się własnym językiem. Popieramy prawa imigrantów do pracowania i mieszkania w kraju, w jakim, sobie życzą. Sprzeciwiamy się anty-imigracyjnej polityce państw i domagamy się usunięcia poszczególnych przepisów dyskryminujących imigrantów na rynku pracy.

-Z dyskryminacją kobiet.

Dyskryminacja kobiet jest odwieczną cechą ustroju kapitalistycznego. Kobietom utrudnia się dostęp do rynku pracy. Dostają one niższą płacę za wykonywana prace. Walczymy z modelem rodziny patriarchalnej gdzie miejsce kobiety jest w domu, stanowiąc bezpłatną siłę roboczą.

Opowiadamy się za prawem do zalegalizowanej i bezpłatnej aborcji, bezpłatnych środków antykoncepcyjnych oraz rzetelnej edukacji seksualnej.

-Z fanatyzmem religijnym.

Sprzeciwiamy się jakiejkolwiek indoktrynacji religijnej w szkołach, w życiu publicznym oraz w strefie rządowej. Domagamy się całkowitego rozdziału państwa od kościoła i wycofania lekcji religii ze szkolnictwa. Sprzeciwiamy się jakimkolwiek wpływom hierarchów kościelnych na strefę rządową. Jesteśmy za całkowitym opodatkowaniem kościoła oraz odebraniem władzy kościelnej majątków przez stulecia przyznawanym nielegalnie.

-Z faszyzmem.

Walczymy z przejawami dyskryminacji ze względu na narodowość czy rasę.

Faszystowski element zawsze prowadzi nagonki na mniejszości narodowe oraz etniczne. Naszym celem jako ideowych socjalistów jest prowadzenie czynnej, a nie biernej walki z faszyzmem w myśl hiszpańskiego hasła „No pasaran!”.

-Z imperializmem.

Jest on nieodłącznym zjawiskiem od czasów rozwinięcia kapitalizmu. Rozwinięte państwa kapitalistyczne sprawują ekonomiczną i polityczną kontrolę nad krajami opóźnionymi. Traktuje je jako rynki zbytu dla swoich towarów, źródła taniej siły roboczej oraz surowców materialnych.

Ten kapitalistyczny, imperialistyczny wyzysk hamuje i wypacza rozwój krajów zacofanych. Jesteśmy przeciwnikami NATO i UE. Sprzeciwiamy się jakimkolwiek imperialistycznym „humanitarnym” interwencjom wojskowym mającym na celu umocnienie ich kontroli nad określonymi regionami świata pod pretekstem obrony danego kraju.

PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!

Warszawa, 21 maja



Program minimum OM NL
maj 28, 2008, 8:34 pm
Kategoria wpisu: dokumenty

Program minimum Organizacji Młodzieżowej Nowej Lewicy:

  • Likwidacja bezdomności poprzez budowę budynków komunalnych

  • Osiem godzin pracy, bez obniżania płacy

  • Zakaz zwolnień grupowych

  • Bezpłatna edukacja publiczna na wszystkich szczeblach

  • Bezpłatna służba zdrowia dla wszystkich

  • Opieka socjalna dla każdego Obywatela

  • Likwidacja głodu poprzez bezpłatne stołówki

  • Nacjonalizacja banków

  • Renacjonalizacja zakładów pracy sprywatyzowanych po transformacji ustrojowej

  • Nacjonalizacja zakładów pracy wybudowanych po upadku PRL

  • Bardzo wysokie opodatkowanie spekulacji finansowych

  • Legalizacja aborcji

  • Podwyższenie płac. Za wzrostem gospodarczym musi iść wzrost płacy

  • Rozdział kościoła i państwa

  • Natychmiastowe zatrzymanie prywatyzacji i reprywatyzacji

PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!



Tezy programowe
maj 28, 2008, 8:33 pm
Kategoria wpisu: dokumenty

Samorządność Pracownicza

Samorządność pracownicza to alternatywa do kapitalistycznego barbarzyństwa. Termin samorządność pracownicza oznacza zarządzanie fabrykami, przedsiębiorstwami czy wręcz całą gospodarką przez samych pracowników. Uważamy, że to pracownik sam musi decydować o swoim losie, a nie właściciel zakładu pracy.

Sprawiedliwość społeczna

Dążymy do sprawiedliwości społecznej, a więc do przyznania każdemu człowiekowi tego, co z tytułu tego, że jest człowiekiem i jego wkładu pracy słusznie mu się należy. Chcemy przyznania każdej jednostce wolności i praw wynikających z jego wkładu pracy i tytułu bycia człowiekiem.

Walczymy również o społeczeństwo bezklasowe. Nie ma jednego świata, bo jest on podzielony na klasy.

Demokracja bezpośrednia

Przyjął się stereotyp, że dzisiaj mamy do czynienia z demokracją. My łamiemy stereotypy i chcemy demokracji bezpośredniej, a nie parlamentarnej (pośredniej). Państwo nie ma prawa podejmować decyzji o nas bez nas. Wolność jednostki jest jedynie ograniczona wolnością drugiej jednostki.

Dzisiejsza demokracja to władza kapitalistów i przywileje dla klasy polityków. Obywatele powinni sami stanowić o sobie i lokalnie rządzić się sami. Demokracja bezpośrednia jest jednym z warunków spełnienia wolności jednostki.

Nacjonalizm

Obcy nam jest nacjonalizm, bo jesteśmy internacjonalistami. W naszej terminologii nie ma słowa „Ojczyzna” z wielkiej litery. Utożsamiamy się z hasłem „pracownicy nie mają Ojczyzny”. W każdym kraju na świecie pracownicy są wyzyskiwani, dlatego mają te same interesy. Jesteśmy z ludem - wyzyskiwanymi, biednymi, poniżanymi ludźmi.

Mała ojczyzna jest w sercach ludzi i nie potrzebuje ona do reprezentowania żadnego kraju.

Religia

Nie jesteśmy wrogami religii. Każdy człowiek powinien mieć prawo do dobrowolnego wyznawania wybranej przez siebie wiary.

Nie mamy zamiaru nikomu zakazywać samodzielnych decyzji życiowych. Jednak nie możemy zaakceptować dążenia instytucji kościelnych do przejęcia władzy nad życiem publicznym. Opowiadamy się za całkowitym rozdziałem Kościoła i Państwa. Chcielibyśmy, żeby podatek na kościół był dobrowolną decyzją, nie zaś nakładany na każdego.

Równouprawnienie

Popieramy równouprawnienie kobiet i mężczyzn w każdej sferze: ekonomicznej, społecznej i politycznej. Niedopuszczalna powinna być dyskryminacja płciowa kobiet na rynku pracy.

Służba zdrowia

Występujemy przeciwko prywatyzacji służby zdrowia, bo nie chcemy podziału opieki zdrowotnej: zła - dla biednych, dobra - dla bogatych. Prywatyzacja służby zdrowia również oznacza utratę wielu miejsc pracy.

Reprywatyzacja

Jesteśmy przeciwni prywatyzacji czego tylko się da i chcemy zaprzestania reprywatyzacji. Żądamy wywłaszczenia tych, którzy znaleźli się w posiadaniu środków produkcji. Przeciwni jesteśmy oddawania kamienic rodzinom przedwojennych właścicieli.

Większe płace

W dzisiejszej kapitalistycznej Polsce przyrost gospodarczy wzrasta, a płace są ciągle takie same. Za wzrostem gospodarczym musi iść wzrost płac, dlatego też walczymy o gospodarkę służącą zaspokajaniu ludzkich potrzeb, a nie maksymalizacji zysków oligarchów świata finansjery.

Chcemy zaprzestania wojen i wyścigu zbrojeń, na które idą olbrzymie kwoty gdy w tym samym czasie miliony ludzi cierpi na głód.

Chcemy, by ludzie odzyskali godność bycia człowiekiem.